A A A

9 czerwca 2013 - Wycieczka rowerowa "Wschodnie kresy jurajskie"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wycieczka w siedmioosobowym składzie ruszyła o 10.00 z rynku w Pilicy ku pierwszej atrakcji czyli bastionu pałacowego. Już wtedy było słychać pierwsze grzmoty, gdzieś na północ czyli tam gdzie jedziemy. Zgodnie z zaplanowana trasą odbijamy w Biskupicach do wąwozu i dalej w kierunku asfaltowych duktów S-300. Po szybkim przejechaniu odcinka leśnego i wyjechaniu na pola Sierbowickie konkretne zmoknięcie stawało się faktem. Wiatr wskazywał jednak oddalanie się burzy w kierunku wschodnim, od zachodu było słonecznie. Nieco zwolniliśmy by tego nie dogonić. Po przejechaniu drogi Pilica - Pradła wbiliśmy się dosłownie w zakrzaczony las ku Siedliszowicą i tam przeczekaliśmy w sumie niewielki deszcz. (((nieźle teraz młóci w Zawierciu))) Po kilkunastu minutach zaświeciło ostre słońce i postanowiliśmy jechać dalej. W Siedliszowicach w niepozornym niewielkim wąwoziku płynął rwący potok który stał się niezwykłą atrakcja podczas tej wycieczki. Specjalnie nie dało się go ominąć i bez oporów pod prąd przeprawiliśmy się i pojechaliśmy dalej. W Lasach Pradelskich kałuży już nikt nie omijał. Kolejną sporą rzeczkę natrafiliśmy przed Solcą (podłoże mocno piaszczyste). Piękna pogoda i ostre słońce osuszało nas błyskawicznie. Po dość męczącym odcinku docieramy do Szyc i kontynuujemy wycieczkę po zabłoconych polnych drogach w Kidowie. Końcówkę przez Dobrą poprowadził Michał - początkowo były pokrzywy po pas i jazda po życie ale dalej wspaniały zjazd po wychodniach oksfordu.
Wycieczka bardzo ciekawa i mocno urozmaicona terenowo. Bardzo dziękuję za przybycie i wytrwałość do końca.


Adam Bakalarczyk


Dystans: ok 40 km (miało być 35 ale lekko zboczyliśmy z trasy w Bukowcu)
Czas: od 10 do 15.20 (przez pogodę warunki stały się chwilami bardzo trudne stąd te 20 minutowe opóźnienie

Pogoda: Jeszcze rano 7.30 model UM nie zapowiadał takiego armagedonu w Pradłach

 

 

 

 

 

Szersza relacja na Forum Jurajskim

CMS Graphic Design by: